zycienakredyt

Czy programy socjalne to zagrożenie dla rynku pożyczek krótkoterminowych?

 To oznacza, że z biedy trudno się wybić. Duże składki ZUS, opodatkowanie najbiedniejszych, niewielka kwota wolna od podatku uważana wręcz za absurdalną w skali międzynarodowej to tylko niektóre bolączki gospodarki krajowej.

Z tego powodu wiele najbiedniejszych grup społeczeństwa wspiera się w spełnianiu codziennych potrzeb kredytami gotówkowymi, głównie małymi chwilówkami z krótkim terminem spłaty (30 – 60 dni). W wielu ofertach chwilówek występuje możliwość bezpłatnego przedłużenia spłaty na warunkach promocyjnych, więc warto dokładnie analizować rynek. W ostatnim czasie małe pożyczki krótkoterminowe zyskały zupełnie nowego konkurenta i to nie ze strony wolnego rynku, ale ze strony państwa. Chodzi o program socjalny 500+. Według najnowszych raportów beneficjenci programu socjalnego spłacają w pierwszej kolejności bieżące i przeterminowane zobowiązania wobec parabanków, a następnie zaczynają oszczędzać. Mała chwilówka dla najbiedniejszych wymagała najczęściej dodatkowych zabezpieczeń majątkowych. Poza tym pożyczkobiorca podejmował pewne ryzyko, bo nie każdy parabank na rynku jest uczciwy. Programy socjalne, zmiany w ustawie antylichwiarskiej dotyczące ograniczenia kosztów pozaodsetkowych, nałożenie podatku bankowego na największe instytucje pozabankowe to główne bolączki branży.

Parabanki przekształcają jednak ofertę i nie skupiają się tylko na najbiedniejszych warstwach społeczeństwa. To zaledwie jedna z grup klientów. Największy popyt na pożyczki zgłasza pokolenie Y, wolnorynkowe, które nie pamięta o czasach komunizmu i zdecydowanie żyje konsumpcją. W parabankach liczy się przede wszystkim szybkość dostępu do gotówki i ograniczenie formalności. Programy socjalne to jednak rzeczywiste zagrożenie dla chwilówek dedykowanych w grupach najbiedniejszych. Warto monitorować pożyczki krótkoterminowe i zmiany w sektorze pozabankowym. Na www.pomagaczfinansowy.info sprawdzisz porady dotyczące kredytowania.